RSS

1 Lip 2013

zamknięty blog

Author: Jacobek | Filed under: Zdjęcia

po wspólnych 1485 dniach spędzonych razem z Wami – czytelnikami, nadeszła chwila kiedy jestem zmuszony przerwać moją aktywność na blogu. Dziękuje za wszystkie chwile spędzone na blogu. Mam nadzieje, że to co już napisałem przydało się chociaż jednej osobie – jeśli tak to cel bloga został osiągnięty 🙂

1 Cze 2013

Wierzba – łodygi oraz ich liście

Author: Jacobek | Filed under: Filmiki, Odżywianie

Dzisiejszy wpis chciałbym poświęcić w głównym w stopniu wierzbie i przybliżeniu ich zalet kiedy podaje się ją Naszym królikom.

Warto wspomnieć tutaj parę informacji.Wierzba pochodzi, z rodziny wierzbowatych, jest powszechna całej Europie. Jest to wysokie drzewo o szerokiej, gęstej koronie z długimi, zwisającymi, giętkimi gałązkami. Po około 10 latach osiąga od 5 do 6 metrów. Liście są długie, lancetowate, gęsto i drobno piłkowane. Jesienią są żółte. Kwiaty na wierzbie pojawiają się w formie żółtych lub zielonych kotków. Wierzba nie ma praktycznie żadnych wymagań. Roślina mało wymagająca co do rodzaju gleby. Jednak preferuje stanowiska wilgotne, lubi miejsca ciepłe, nasłonecznione, może rosnąć także w półcieniu. Dzięki swojej odporności na chłód i srogie mrozy jest to drzewo dość powszechnie spotykane w Naszym kraju. Wierzba płacząca nie wymaga żadnych zabiegów pielęgnacyjnych. Jest bardzo dobra dla początkujących ogrodników. Warto wspomnieć, że uroda wierzby płaczącej ujawnia się przede wszystkim zimą i wczesną wiosną. Należy unikać sadzenia wierzby z innymi drzewami, tak by nie odbierać jej warunków do swobodnego kształtowania malowniczej korony. Wierzba charakteryzuje się tym, że ścięta w każdym fragmencie może zostać uznana jako sadzonka, gdyż po włożeniu go do ziemi może się tak zdarzyć że zakiełkuje i wyrośnie z niego piękne drzewo 🙂

 

Można ją spotkać przy drogach, w parkach czy ogrodach. Zrywamy z niej bazie by przystroić wiosenny stół . Wierzba, oprócz pięknego wyglądu ma wspaniałe właściwości lecznicze.

Liście i łodygi często podaje moim królikom w celu zaspokojenia ich naturalnych potrzeb tj. ścieranie zębów, a także dzięki właściwościom leczniczym kora wierzby ma działanie przeciwzapalne, przeciwgorączkowe, przeciwreumatyczne, uszczelniające naczynia krwionośne, przeciwzakrzepowe, antyseptyczne i ściągające. Dzięki podawaniu wierzby królikom, możemy utrzymać swoich podopiecznych w zdrowiu. Najczęściej gałązki z wierzby moje króliki dostają w formie młodych pędów, które dopiero co zdrewniały i pojawiły się na nich liście. Taka forma podawania jest moim zdaniem najlepsza. Nie tylko gałązki z drzew wierzby goszczą w mojej króliczarni. Całe kompendium wiedzy na temat podawania gałązek i nie tylko, możecie znaleźć na naszym króliczym forum! KLIKNIJ TUTAJ

Oczywiście nie mogłoby zabraknąć filmika dotyczącego wierzby i zjadaniu jej przez króliki! Zapraszam do oglądnięcia.

Read the rest of this entry »

17 Maj 2013

Wykot i 3 martwe oseski

Author: Jacobek | Filed under: Filmiki, Śmierć królika, Wykoty

Kilka dni temu zanotowałem wykot w hodowli, a mianowicie samica, która wykociła się po raz pierwszy w lutym dość szybko została zakocona po raz drugi z myślą o tym aby młode jak najszybciej mogły przyjść na świat i skorzystać na świeżej zielonce. Wykot dość długo odwlekał się, gdyż samica okociła się dopiero 32 dnia po zakoceniu, a po brzuchu nie było aż tak widać ażeby była w ciąży. Muszę się przyznać, że z tego względu dość pochopnie puściłem ją do samczyka 9 dni przed dniem wykotu. Być może to spowodowało tą straszną rzecz o której opowiem za chwilę. Jednak zanim przejdę do sedna sprawy, samica ta, w tym dniu nie wykazywała się większą aktywnością jeśli chodzi o pobieranie pokarmu czy wody. Można powiedzieć, że był to jeden z normalnych dni życia samicy. Jednak jak się okazało kilka godzin po moim rannym obchodzie do króliczarni nie był to normalny dzień gdyż właśnie w tym dniu samica okociła się (wydaje mi się, że było to około godziny 12-14). Temperatura była wysoka – 24 stopni w cieniu. Następnie gdy popołudniu poszedłem nakarmić swoje króliki zaniepokoiła mnie krew na sierści samicy oraz jej szybsze sapanie. Domyśliłem się, że może się wykociła i rzeczywiście tak było.  Na początku się ucieszyłem gdyż zawsze wykot jest radością i szczęściem dla hodowcy jednak podczas kontroli gniazda nie było tak kolorowo. Króliki które wyciągałem aby sprawdzić ich stan były zakrwawione a ich wnętrzości były na wierzchu. Po kolei wyciągałem króliki – jeden martwy, ostro poraniony, to może drugi będzie żywy, niestety – martwy, kolejny, trzeci… też martwy. Już wtedy uświadomiłem sobie, że może stało się najgorsze czyli samica urodziła martwe króliczki a na dodatek je zmasakrowała. Jednak ku mojej uciesze w gnieździe ruszały się króliki, które były dość dobrze przykryte puchem i sianem. Żywych królików było 8, natomiast trzy wcześniej przeze mnie wspomniane nie przeżyły porodu. To pierwszy tak liczny poród  w mojej hodowli pomimo tego, że nie wszystkie zostały przy życiu. Poprzednio, największą ilością młodych które przyszły na świat było dziesięć osesków (10).  Kwestia wyjaśnienia fatalnego porodu zostanie zapewne nieodkryta dlatego też nie zastanawiam się zbytnio i nie ubolewam nad tym gdyż niestety tak czasami się zdarza. Jednak wstępne domysły mogą być takie, że samica mimo, że miała wystarczającą ilość wody nieopodal gniazda zrobionego przez siebie wcześniej miała problemy z wykotem i chciała sobie pomóc przy wyciąganiu królików tak nieumiejętnie, że je uszkodziła bądź też jakiś inny szok poporodowy. Dziwnym faktem jest również to, że mając do dyspozycji wykotnik nie zrobiła tam gniazda. Ale to już nie pierwszy taki przypadek w hodowli.

Zobaczcie filmik, który nakręciłem specjalnie dla Was!

Read the rest of this entry »

14 Maj 2013

Samiec – reproduktor w hodowli

Author: Jacobek | Filed under: Filmiki, Oko w oko z królikiem

W dzisiejszym wpisie chciałbym Wam przedstawić i nieco przybliżyć postać mojego samca, który do tej pory zajmuje nieocenioną pozycję w mojej hodowli. Jest to królik, który w mojej hodowli przebywa już ponad rok, związany jest z tą hodowlą od początku gdyż to właśnie tutaj przyszedł na świat za sprawą samca Belgijskie Olbrzyma oraz samiczki mieszanej, którą możecie zobaczyć pod tym linkiem. Pochodzi on z miotu który liczył 6 królicząt, wychowany bardzo troskliwie przez matkę wyrósł na potężnego samca, któremu pomimo swojego dorosłego wieku nadal w głowie różne pieszczoty. Barwa futra jest bardzo różnorodna, kolor łat na sierści podchodzi pod beż i rozciąga się po całym ciele. Głowa i łapy są ogromne z czego wynika, że to pewnie dziedziczne po jego równie wielkim ojcu. Oczy ma koloru czarnego. Jest on niezwykle łagodny oraz skory do zabawy. Bardzo lubi mieszankę zbożową, którą podaje mu do kafla gdyż z powodu swych rozmiarów głowa nie mieści się do karmidła. Zielonkę je równie chętnie najczęściej pobierając pokarm w pozycji leżącej gdyż chyba tak mu najwygodniej. Do tego faktu należy dodać, że to właśnie miejsce spożycia pokarmu decyduje o jego pozycji wypoczynku gdyż tylko jemu trawę podaje mu na ściółkę. Ma duży apetyt co potwierdza jego waga. Do tej pory spłodził około 40 królików ale na tym nie poprzestaje. Jest bardzo ruchliwy i musi być ciągle w ruchu ponieważ często lubi wychodzić z klatki i biegać po króliczarni bądź też za sprawą mojej nieuwagi przemieszcza się gdzieś poza obszar mojego wzroku. Być może to moje przeczulenie lub też swoje tłumaczenie lecz gdy wsadzam go do klatki i nie pozwalam mu wychodzić to on niejako obraża się, idzie do tyłu klatki i położy się a wzrok swój odwraca tak gdyby chciał powiedzieć „Focham się!” 🙂

 

Podstawowe info:

Data urodzenia: 21.01.2012 r.
Płeć: samiec
Rasa: mieszaniec
Waga: 6,7 kg
Kolor futra: biało-beżowy
Ilość spłodzonych miotów: 8
Znaki szczególne: brak

[youtube=W5G2SMwQmQc]

9 Maj 2013

Wykot samicy pierwiastki

Author: Jacobek | Filed under: Filmiki

Samica pierwiastka, która zdobyła uznanie wśród sporej grupy widzów ze względu na swoją rzadko spotykaną barwę sierści okociła się już parę dni wcześniej tj. 26 kwietnia i urodziła 8  młodych z czego do dnia dzisiejszego żyje 7 gdyż jeden wybrał się na wędrówkę poza gniazdo (lub został odrzucony przez matkę) i już do gniazda nie powrócił. Zdechł poza zasięgiem swoich braci i sióstr, którzy do dnia dzisiejszego radzą sobie nieźle i rosną jak na drożdżach. Mają one już 14 dni, powoli wychodzą z gniazda i ruszają na liczne przechadzki (samotnie bądź z jednym czy z drugim członkiem z rodzeństwa) po całej klatce. Najpierw jest to badanie terenu i  najciekawszych miejsc w klatce (których jest niewiele) ale także młode wykazują się sprawdzeniem cierpliwości matki – poprzez wchodzenie jej na różne partie ciała (najczęściej jest to grzbiet i tyłek). Samica ta jest nieco płochliwsza w stosunku do innych królików i zachowuje się bardzo zachowawczo, nie ufna w stosunku do różnych nowatorskich rozwiązań w mojej hodowli ( czyli głównie drapanie i przewracanie różnych przedmiotów). Samica była dopuszczana do jednego z moich samców – niedługo poznacie ojca większości królików – to duże zwierzę, ze względu na rozmiary odmawia robienia zdjęć i postanawia przejść na dietę ze względu na tymczasową niefotogeniczność. Cóż, nie każdy królik jest dobrym pozerem, a tym bardziej on. Ze względu na egzaminy, nie miałem możliwości wstawienia paru wpisów, ale mam dość materiału by ten czas nadrobić, a więc w kolejnych dniach spodziewajcie się nowych wpisów i równie ciekawych filmików jak dotychczas i zapraszam do ochoczego szturmowania na blog o królikach w Bochni! a tymczasem długo wspominana samiczka wraz z gniazdem młodzików:

[youtube=w0yEmbm6gpk]